19.03.2010.
Start arrow Galeria

  • Pejzaże
    24 poz.
    Malował szybko. Zobligowany, by wyrazić niepowtarzalność chwili, nie mógł sobie pozwolić na zwłokę. Temu twórczemu zapałowi zawdzięczamy setki plenerowych ujęć, które pozwalają patrzącemu przenieść się nad jezioro odbijające blask wschodzącego słońca, do tajemniczego wąwozu otoczonego drzewami, na wiejską ścieżkę, na pole, do lasu... Przeczytaj więcej
  • Warszawa
    14 poz.
    W tej części galerii prezentujemy pejzaże Jana Chrzana poświęcone tematyce warszawskiej. Obrazy odkrywają jego ulubione motywy plenerowe: Plac Zamkowy i Stare Miasto, a także Łazienki Królewskie, domy nad Wisłą, Wilanów. Na starszych pracach zobaczymy unikalne widoki dawnego Mokotowa oraz wiejskich chat na przedmieściach stolicy. Przeczytaj więcej

  • Polskie miasta
    15 poz.
    Miejsc ulubionych ma wiele. Nie tylko Warszawa... Obrazy Jana Chrzana zabiorą nas również do Gdańska, Krakowa, Kazimierza i wielu innych miast i miasteczek w całej Polsce. Malowane w plenerze tchną życiem i energią oraz zadziwiają bogatą kolorystyką. Wystarczy spojrzeć na kutry wpływające do gdańskiego portu, sielankowy pejzaż Kazimierza nad Wisłą, czy malowniczą perspektywę sandomierskiego zamku. Są to widoki znane, choć czasem artysta odkrywa również przed nami piękno miejsc rzadziej odwiedzanych, wyłaniających się gdzieś w tle tradycyjnego polskiego krajobrazu.
  • Akty
    10 poz.
    Piękno kobiecego ciała uchwycone w przelotnym nastroju chwili... Bez retuszu, czarujące swym naturalnym urokiem, przedstawione tak, jak je widział artysta. Nagość doceniona, odkrywana bez wstydu, lecz z wdziękiem. Szczegóły są ważne, lecz nie najważniejsze. Istotniejsze jest uchwycenie pozy, unikalności gestu, subtelności kształtu. W pracach tych również widać charakterystyczne grube nałożenie farby, śmiałe pociągnięcia pędzla i kolorystyczny rozmach.
  • Martwa natura
    4 poz.
    Ten gatunek malarski trzeba nazwać inaczej... Tutaj bowiem martwa natura żyje. Mamy wrażenie ruchu, świeżości, słonecznego ciepła... Jakby te różowo-białe peonie nie stały w wazonie, lecz rosły gdzieś w ogrodzie, potargane wiatrem. Zaś owoce na stole wręcz kuszą, żeby ich spróbować. W powietrzu roznosi się zapach róż. A chryzantemy puszą się dostojnie, walcząc o pierwszeństwo na płótnie. Artysta zaprasza nas do świata, w którym zamierzona kompozycja miesza się ze spontanicznym wdziękiem.
     
  • Obrazy w Muzeum Powstania Warszawskiego (zdjęcia wykonane przed konserwacją)
    39 poz.
    Oto pamiętne słowa samego artysty: Powstanie Warszawskie to temat, do którego stale muszę wracać. Nie mogę milczeć. W swojej twórczości pragnę przekazać to, co wydaje mi się najbardziej zgodne z osobistymi przeżyciami i z przeżyciami mojego pokolenia: kolegów i przyjaciół, którzy zginęli. Przeczytaj więcej